poniedziałek, 13 stycznia 2014

Angel Beats!

Gatunek :akcja, komediodramat, fantasy, romans

Pewnie każdy z nas zastanawiał się co jest po śmierci. Czy piekło istnieje? A jeśli trafimy do nieba? Jak tam jest? Czy to raj, gdzie wszyscy chodzą z listkami figowymi (albo i bez xD), wielka uczta, wszędzie pełno aniołków? A może jakby kontynuacja codziennego życia? Ja wyobrażam sobie to trochę tak jak w „Nostalgii Anioła” (ale w książce, nie w filmie), jednak każdy ma inne wyobrażenie, a anime „Angel Beats!” można zaliczyć do jednej z wizji życia po śmierci.

Co się w ogóle dzieje?

Zacznijmy wszystko od początku. Jak już się pewnie domyśliliście, akcja toczy się w zaświatach, jednak jak się dowiadujemy w jednym z początkowych odcinków, nie są to zwykłe zaświaty. Trafiają tam tylko ci, którzy nie mieli szczęścia zaznać normalnej, szczęśliwej młodości. Dlatego też pewnie nikogo nie zdziwi, że wszystko dzieje się w „zaświatowym” liceum.
Anime skupia się na postaciach Yuzuru Otonashiego, Yuri „Yurippe” Nakamurze i Kanade Tachibanie, zwanej „Tenshi” (jap. Anioł).

Historia zaczyna się, gdy Otonashi budzi się na środku drogi niedaleko liceum. Nic nie pamięta, a wita go dziewczyna z karabinem. Oświadcza mu, że znajduje się w zaświatach i proponuje współpracę, jednak chłopak na nią nie przystaje. Dlaczego? Ponieważ musiałby walczyć przeciwko Bogu, co oznacza również, że musiałby walczyć z przewodniczącą szkoły, którą jest Kanade. Yuri mówi mu, że Tachibana jest Aniołem pilnującym porządku w tym świecie, a ich misją, jest pozbycie się jej i konfrontacja z Bogiem. Dopiero po „rozmowie” z Kanade, która kończy się pobytem Otonashiego w gabinecie pielęgniarki (z dość ciężkimi obrażeniami… wręcz bardzo ciężkimi xD), chłopak postanawia dołączyć do grupy Yurippe.

Grupa ta działa pod nazwą „SSS” czyli Shinda Sekai Sensem. Większość osób z grupy, pamięta, co działo się przed ich śmiercią dlatego chcą oni walczyć z Bogiem, za swój okrutny los, który spotkał ich na ziemi. Z SSS współpracują też zespół Girls Dead Monster, który często odwraca uwagę NPC’ów (non­ playable character – w grach to postacie sterowane przez komputer, tu - uczniowie stworzeni w tym zaświatach) podczas ich akcji. Istnieje równeż Gildia, która zaopatruje SSS w broń. Oprócz nich pomaga im dziewczynka imieniem Yui, największa fanka GDM, która po czasie staje się również jego częścią.

Anime składa się z trzynastu odcinków i OVA. Otrzymało ono wiele bardzo dobrych recenzji od krytyków, co zresztą nikogo nie powinno dziwić. Łączy wspaniale akcję, komedię i dramat, wpleciono jeszcze do tego ze dwa wątki miłosne (ale wiecie, jak ktoś chce doszuka ię więcej ^,^), wszystko to narysowane, szczegółową, ale prostą kreską i uzupełnione pasującą muzyką. Po prostu geniusz w stylu Key i Juna Maedy. Jedynym minusem tej serii jest jej długość. Przez trzynaście odcinków, całkowicie wyjawionych zostało siedem historii bohaterów, przez co wiele ciekawych postaci staje się drugoplanowymi.

Jednak jeśli o to chodzi, niektórych uzupełnień, można poszukać w mangach. Do tej pory wyszła jedna powieść ilustrowana (Drukowana w Dengeki G's Magazine) i trzy mangi - Angel Beats! The 4-koma: Bokura no sensen kōshinkyoku, Angel Beats! Heaven’s Door (wydawana do tej pory) i Angel Beats! The 4-koma: Osora no shinda sekai kara

Wiosną tego roku planowane jest wydanie gry na podstawie tej historii. Jak to w studiu Key, będzie to oczywiście powieść wizualna.

Jestem z natury fanką stworzeń nadprzyrodzonych, nadprzyrodzonych demonami, aniołami i elfami, mutantami na szczycie (nie, wampiry i wilkołaki odpadają xD) dlatego od razu przyciągnął mnie tytuł. Myślałam, że będzie to pełne akcji z aniołami w roli głównej. Po pierwszym odcinku, gdy okazało się, że anioł jest tylko jeden, w dodatku, wróg głównych bohaterów, anime odłożyłam na bok, myśląc „to nie dla mnie”. Jednak nie trwało to dłużej niż 24 godziny, bo już pierwszy odcinek jest intrygujący i po obejrzeniu nie można się oderwać.

Pierwsze odcinki są pełne humoru i akcji, co chwilę wywołują chichot i łzy śmiechu. Jednak choć akcja wydaje się być skomplikowana, z każdym odcinkiem dowiadujemy się więcej. Historia, okazuje się być prosta jak drut, bez żadnych teologicznych ekscesów ekscesów Bogu i Aniołach, jednak równocześnie głęboką i wzruszającą. Ostatnie odcinki spędziłam w towarzystwie chusteczek, nie wiedziałam, czy płaczę ze szczęścia czy ze smutku. Zakończenie jest szczęśliwe, ale jednocześnie smutne. Jednak więcej wam nie zaspoileruję, jeśli chcecie wiedzieć więcej, musicie sami obejrzeć. Ja polecam szczerze i z całego serca, a razem ze mną mój przyjaciel, który miał jeszcze większe obiekcje, a po obejrzeniu był zachwycony. ;)



















Muzyka z AB!



Gdzie można obejrzeć?


Mangi


Mam nadzieję, że anime ani mangi was nie zawiodą, a ja życzę miłego oglądania ;)
Następne: Amnesia
_____________________________________________

An wróciła po 2-miesięcznej, niechlubnej przerwie, bo byłam po prostu tak zajęta, a w wolnych chwilach tak zamulona, że nie miałam po prostu jak czegokolwiek napisać, ale nadrabiam ^^ W zapasie mam obejrzane kilka serii i postaram się napisać o nich w miarę szybko ^^

2 komentarze:

  1. Kiedyś miałam zacząć oglądać, ze względu na te zaświaty, itp. ale jednocześnie zniechęca mnie, że akcja rozgrywa się w szkole i jest obecny romans xD Nie wiem, może kiedyś się przekonam i obejrzę, ale ogólnie nie jest to mój typ anime ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja wyszła ci genialnie, jestem jak najbardziej za taką formą ^^ Anime oglądałam i według mnie posiada jedną z najlepszych fabuł spośród tych przeze mnie obejrzanych, choć twórcy mogli rozciągnąć to trochę w czasie i dodać więcej szczegółów.
    Pierwszy raz widzę stronkę on-anime, nigdy o niej nie słyszałam :D Trzeba wypróbować, ale najpierw trochę się ruszę i też dodam coś na ten "wielki powrót" :)

    OdpowiedzUsuń